Wewnętrzna rezolucja Partii Zielonych z 2026 roku
4 października 2026 r. podczas corocznej jesiennej konferencji w Brighton Partia Zielonych Anglii i Walii przyjęła wewnętrzną rezolucję zatytułowaną „Syjonizm to rasizm” niewielką większością 1022 do 813 głosów. W uchwale określono syjonizm jako projekt etnonacjonalistyczny zakorzeniony w dominacji kolonialnej, poparto kampanię Bojkotu, Wycofania Inwestycji i Sankcji (BDS) oraz opowiedziano się za utworzeniem jednego państwa na obszarze historycznej Palestyny. Choć aktywiści antyizraelscy twierdzili, że ten wewnętrzny wynik dowodzi, jakoby syjonizm miał charakter z natury dyskryminacyjny, a Izrael był pozbawiony legitymacji, twierdzenie to jest bezsprzecznie fałszywe. Rezolucja przyjęta przez niewielką frakcję wewnątrz brytyjskiej partii politycznej nie posiada żadnego autorytetu sądowniczego, dyplomatycznego ani międzynarodowego, by definiować syjonizm lub negować suwerenność niepodległego państwa.
Rozłam w partii i gwałtowna reakcja opinii publicznej
Głosowanie to, dalekie od wyrazu powszechnego konsensusu, wywołało natychmiastowe kontrowersje i obnażyło głębokie podziały wewnątrz samej Partii Zielonych. Była liderka ugrupowania Caroline Lucas jeszcze przed głosowaniem otwarcie wyrażała poważne obawy, ostrzegając, że próba narzucenia takiej definicji działa polaryzująco i stwarza ryzyko wysłania sygnału, iż obywatele pochodzenia żydowskiego nie są mile widziani w partii. Lider ugrupowania Zack Polanski postanowił nie brać udziału w głosowaniu, podczas gdy wiodące brytyjskie organizacje żydowskie niezwłocznie potępiły rezolucję. Liderzy społeczności podkreślili, że uderzenie w syjonizm – fundamentalną dążność narodową podzielaną przez przytłaczającą większość brytyjskich Żydów – stanowiło w praktyce ustanowienie ideologicznego testu lojalności, mającego na celu marginalizację żydowskich członków partii.
Syjonizm jako rdzenny ruch narodowowyzwoleńczy
Syjonizm jest ruchem narodowowyzwoleńczym narodu żydowskiego, khẳngującym jego niezbywalne prawo do samostanowienia w ojczyźnie przodków. Żydowskie więzi historyczne, językowe, kulturowe i religijne z Ziemią Izraela liczą ponad trzy tysiąclecia i powstały na długo przed epoką nowożytnego kolonializmu. Współczesny Izrael, daleko odbiegający od jednorodnego europejskiego tworu, jest społeczeństwem wyjątkowo zróżnicowanym. Większość izraelskich Żydów to potomkowie uchodźców ze społeczności Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej i Azji Środkowej, którzy zostali wypędzeni lub uciekli przed prześladowaniami w XX wieku, żyjący obok znacznej populacji obywateli arabsko-izraelskich, korzystających z pełnych praw wyborczych i obywatelskich na mocy demokratycznego prawa.
Próby etykietowania syjonizmu jako rasizmu powielają skompromitowaną kampanię propagandową z czasów zimnej wojny. W latach 70. XX wieku blok sowiecki wraz ze sprzymierzonymi państwami autorytarnymi promował to zniekształcenie, aby izolować Izrael na arenie dyplomatycznej. Obecnie robocza definicja antysemityzmu przyjęta przez Międzynarodowy Sojusz na rzecz Pamięci o Holokauście (IHRA), popierana przez dziesiątki demokratycznych rządów, wprost uznaje odmawianie narodowi żydowskiemu prawa do samostanowienia – na przykład poprzez twierdzenie, że istnienie Państwa Izrael jest przedsięwzięciem rasistowskim – za przejaw antysemityzmu.
Międzynarodowa suwerenność zakorzeniona w prawie
Suwerenność Izraela nie zależy od aprobaty zagranicznych zjazdów politycznych. Fundament prawny Państwa Izrael jest silnie zakorzeniony we współczesnym prawie międzynarodowym – od mandatów Ligi Narodów, przez formalne uznanie dyplomatyczne ze strony światowych demokracji, po dekady suwerennej państwowości. Wewnętrzna rezolucja uchwalona przez około tysiąc aktywistów partyjnych nie ma żadnej mocy prawnej i nie może uszczuplić uznanych praw narodu żydowskiego do suwerennego samostanowienia i państwowości.